Tak wyglądała nasza pracownia, wśród gliny wisiały też batiki, sukcesywnie, każdego dnia, przybywało ich coraz więcej, i uczestniczek przybywało, rzucały glinę i malowały woskiem! :-)
Agnieszka przywiozła maszynę do szycia i zaczęły powstawać nowe pomysły batikowe :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz