1.8.09

raku przed pracownią "Angoby"


Niektórych prac nie zdążyłyśmy wypalić w raku, więc dziś Emilka z Wiesią zorganizowały "specjalny" wypał i mogłam szczęśliwie poszkliwić i wypalić moje pokraczne cudeńka. Kiedyś będą lepsze, mam nadzieje, ale póki co, cieszą oko :-)
Mam nadzieję, że i amatorów swoich znajdą. Niektóre wstawiłam do galerii Sztukarnia, niektórymi jeszcze sie muszę nacieszyć zanim oddam w inne ręce. Najbardziej cieszę się z "biżuterii" - nigdy nei nosiłam takich koralikow, ale skoro sama je poszkliwiłam, to z przyjemnością je noszę!!! :-)






















a to moja ulubienica, czy komuś coś ona przypomina??????? może w komentarzach zobaczę, czy ktoś zgadnie moją inspirację ;-)

Brak komentarzy: