arte batik alebrijes book paper workshops arterapia
22.7.09
ostatnie farbowania.....
Dziś było bardzo ciepło, więc prace wieszałyśmy wszędzie gdzie się dało, nawet na trzepaku. Nagle usłyszałyśmy, że ktoś trzepie dywan, i panika nas ogarnęła,....... na szczeście trzepaków bylo kilka ;-) Była też kolejna miła niespodzianka, jedna z pań przyniosła antyczny tianting, który Mariola od razu porwała i wypróbowała jakie robi esyfloresy :-) i robił pięęęękne!!! Był to przemiły dla mnie dziś dzień, bo przyszły moje dwie przyjaciółki, Aga i Gosia :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz