8.7.09

kolejny dzień - środa

Dziś w grupie była moja przyjaciółka, Gosia, więc było mi tym bardziej miło prowadzić zajęcia. Oraz znajoma koleżanki. I jeszcze jedna pani. Było nas mało, kameralnie, spokojnie i atmosfera pracy taka, że powstało wiele zakładek do książki i obrazków. Była też zabawa różnymi tiantingami, kolorowanie w żółtym, czerwonym, pomarańczowym. Atmosfera sprzyjała pogawędkom, a kiedy Gosia powiedziała, że cały dzień spędziła na szukaniu torebki, taniej i ładnej, takiej na lato - to przypomniało mi się, że kiedyś specjalnie dla niej zrobiłam taką batikową. Znajoma, Kinga, kupiła mi u swojego piekarza kilka torebek lnianych i je pomalowałam, wygotowałam, wyprasowałam i efekt tak się Gosi spodobał, że sobie jedną z nich zaanektowała :-)
Na następne zajęcia wezmę też moje batiki, żeby pokazać, bo Gosia odniosła wrażenie, że pokazując tylko batiki Marioli, odbiorca myśli, że ja nie maluję batików a ponieważ obie z Mariolą różnimy się, to nasze prace, różne, mogą fajnie zainspirować różnych odbiorców.
Fajny dzień był!

3 komentarze:

Unknown pisze...

Jeszcze mi z siostry artystkę zrobisz i jaka rola wtedy w klanie Bryjów przypadnie mnie, co? :/ :P

Liliana Chwistek pisze...

Magda!!!! Przecież i ty miałaś być na tym kursie!!!!! Może jak zaczniesz tu studiować, dotrzesz w końcu na batik ;-)

Liliana Chwistek pisze...

Aha, i dzięki za komentarz!!!!! Jesteś pierwsza!!!! :-)